Got a hold on me

poniedziałek, 15 września 2014

Część 58


Narrator
Zac obudził się z potwornym bólem głowy. Pierwsze, co zrobił, to wypił butelkę wody i wziął tabletkę. Poczłapał pod prysznic, a tam przypomniało mu się, o czym rozmawiali przed tym jak urwał mu się film. Zamarł. Coś o Oli było. Jeśli się wypaplał, to Tay mu teraz nie daruje. Ale zaraz… Czy on rozmawiał z Olą przez telefon czy to był tylko sen? Często mu się śniła, więc nie byłoby to nic dziwnego. Dokończył szybko czynność, ubrał się i powolnym krokiem, choć wydawało mu się, że biegnie, poszedł do pokoju Ike’a. Nikki ochrzaniła go za to, że nie może się wygadać przy Tay’u i że ma nadzieję, że jeszcze tego nie zrobił. Potwierdziła też, że rozmawiał z Olą, jeśli w ogóle można to było nazwać rozmową. Zac chcąc być dobrym bratem i dowiedzieć się czegoś zastukał do pokoju Tay’a trzymając proszki przeciwbólowe w dłoni.

Ola
Wieczorem, po powrocie ze sprzątania sali Tay zadzwonił na Skype. Wyglądał jak siedem nieszczęść. Nieogolony, włosy jakieś pomieszane, na buzi widać było trud zeszłej nocy. Na początku rozmawialiśmy o bólu głowy, sesji zdjęciowej, imprezie maluchów. Uprosiłam go, aby wysłał choć kilka zdjęć z wyprawy, wiedziałam, że zrobił ich mnóstwo. Tay mocno powstrzymywał się, żeby nie zapytać o Igora, doceniałam to, widziałam, ile go to kosztuje. Byłam pewna, że nie da rady, ale cały czas pytał o inne rzeczy, a ja uparcie odpowiadałam, że zobaczy sobie na filmie, bo kamera była prawie cały czas i na pewno Adrian coś zmontuje. Nagle Tay pacnął się dłonią w czoło i zaczął inny temat.
- „Ooo, nie wiedziałam. Kiedy dokładnie.”
- „22 października czyli dosłownie dwa dni po naszym przylocie. Zorganizujesz coś?”
- „Ja?”
- „No a kto? Nikki jest z nami, może coś wykombinujecie z mamą, Polą i resztą?”
- „Ale co? Przyjęcie niespodziankę?”
- „O! Świetny pomysł, ucieszy się i nie będzie spodziewał. Dam Ci namiary na paru jego kumpli. No i pomyślałem, że mogłabyś zatańczyć ‘Broken Angel’.”
Zakrztusiłam się wodą.
- „Że co?”
- „No tak urodzinowo dla Zac’a, a przynajmniej i ja zobaczę, bo oni widzieli, a ja nie.” – wyszczerzył się do mnie.
- „Mam mu tańczyć w prezencie urodzinowym?” – był to najgłupszy pomysł z możliwych, ale Tay nie mógł o tym wiedzieć. – „To chyba nie najlepszy pomysł” – dodałam.
- „Czemu? Olsia, proszę Cię. Wczoraj mówił, że był zachwycony Twoim układem.”
Pomyślałam, że pewnie był zachwycony większością rzeczy związanych ze mną.
- „To nie był układ tylko spontan. Będę się krępować.”
- „Nie żartuj! Ty, która tańczyłaś na zawodach. Phi!”
Zupełnie nie wiedziałam jak mam mu to wybić z głowy.
- „Tylko nic nie mów, to też będzie niespodzianka.”
‘Taa, szczególna. Młody będzie wniebowzięty.’- pomyślałam, a na głos powiedziałam:
- „Dobra, zobaczymy, coś wymyślę. Tay? A nie zapytasz o Igora?” – widziałam jak napięły mu się mięśnie twarzy, przełknął ślinę.
- „A czy jest coś, o czym powinienem wiedzieć?” – spytał i przez chwilę pomyślałam, że nie jest pewny mojej odpowiedzi.
- „Nie.” – dla potwierdzenia pokiwałam głową przecząco.
- „No to nie zapytam.” – moją twarz rozświetlił uśmiech. Ufał mi! Ufał mi! Nie chciałam pokazać, jak wiele to dla mnie znaczy, wydukałam więc:
- „Dziękuję.”
Po naszej rozmowie połączyłam się z Polą, chwaląc się, że Tay chyba zrozumiał, ale ona nie dała mi dokończyć mówiąc, że Mikołaj był przerażony, że tak beztrosko się z Igorem bawiłam.
- „Przecież cieszyłaś się, że sobie poradziłam, nie rozumiem Cię.”
- „Olka! Co innego poradziłam sobie, a co innego tańczenie i obściskiwanie się z Igorem.”
- „Pola! Bój się Boga! Przecież się z nim nie…” – zamyśliłam się przypominając nasze przytulańce. – „No może trochę, ale w tańcu. Nie zrobiłam nic złego, nie wiem już, o co Ci chodzi.”
- „No bo Mikołaj…”
- „Co Mikołaj?” – przerwałam jej – „Najpierw wszyscy każą mi się z tym uporać, a potem jak już to się stanie, to mają pretensje, że traktuję go normalnie. Serio nie rozumiem.”
- „Oleńko, pogadamy o tym na wizji jak wrócisz, dobrze?”
Wiedziałam, że z tego się nie wywinę znając Polkę, przytaknęłam i zmieniłyśmy temat. Tylko, co ja jej powiem? Że jednak Iggy chciał coś więcej, a ja się w porę powstrzymałam? I tak miałam przez to niezłe wyrzuty sumienia.

Później zadzwoniła do mnie Nicole i okazało się, że zmiana w zachowaniu Tay’a, to jej sprawka. Wiedziała, że był Igor i wytłumaczyła Taylor’owi, że odrobina zaufania w związku jest konieczna. Rzadko rozmawiałam z nią na temat Zac'a, ale tym razem podzieliłam się informacją co do pomysłu Tay’a na jego urodziny. Nikki też nie wiedziała jak mogłabym się z tego wykręcić. Jak nic nie wymyślimy, to zatańczę i tyle, trudno.

Igor pisał do mnie po imprezie, że głupio wyskoczył z tą rozmową, ale sam był po kielichu i że jak będę gotowa, to wtedy pogadamy. Wymieniliśmy parę wiadomości tak normalnie, bez emocji. Tęskniłam za Tay’em, ale miałam wyrzuty sumienia przez tę imprezę. Zbyt rzadko o nim wtedy myślałam. Zajęłam się tańcem, a jak tańczyłam, to już nie wiedziałam, co się dzieje wokół. Pomyślałam, że kto jak kto, ale on by mnie zrozumiał, bo ma tak samo z muzyką. Nie raz był w takim transie, że trzy razy musiałam powtarzać jego imię, żeby zwrócił na mnie swoją uwagę. Tylko czy ja aby na pewno zajęłam się tylko tańcem? Przecież wspomnienia z Igorem wróciły. No i próbował mnie pocałować, a tego było już za wiele. Wyrzuty bardziej się wzmogły. Przez ułamek sekundy dałam się ponieść emocjom i chwili. Jasne, opanowałam się, ale jak ja w ogóle mogłam tak się przytulać z Iggym? Starałam się sama sobie przetłumaczyć, że nic złego nie zrobiłam, ale zastanowiła mnie postawa Igora. Wiedział, że jestem z kimś i mimo wszystko próbował. Powinnam chyba zerwać z nim wszelkie kontakty i w ogóle się nie odzywać. Tylko ja tak nie potrafiłam…

W poniedziałek pojechaliśmy do Krakowa. Ja prowadziłam, całą drogę śpiewaliśmy, Adrian oczywiście filmował. Stwierdził, że musi mieć dużo materiału do montażu. Przywitała nas Tina – biała, puchata, wierna sunia, która zawsze cieszyła się, gdy przyjeżdżaliśmy. Babcia też zaraz wyszła z domu. Stęskniłam się za nią bardzo. Zauważyłam, że posunęła się przez te pół roku, chociaż cały czas dawała sobie radę. Okazało się, że wzięła sobie lokatorkę i wynajmuje jej pokój na piętrze. Jakaś młoda studentka. Byliśmy wszyscy w szoku, ale babcia powiedziała, że ona czuje się raźniej jak ktoś jest w domu i że jest to ułożona młoda dama. No i dzięki tej lokatorce był internet, za co wycałowałam babcię podwójnie mówiąc, że będę mogła rozmawiać z chłopakiem. Pięć dni minęło jak z bicza strzelił. Chodziliśmy po Krakowie, byliśmy nawet z maluchami na imprezie, w domu robiliśmy dla babci pokazy, zawsze to uwielbiała, oglądaliśmy filmy z dzieciństwa, jedliśmy pyszne obiadki serwowane przez babcię, wciągnęliśmy z tonę lodów, ja słuchałam i uczyłam rodzinę piosenek Tay’a, rozmawiałam z nim przez Skype codziennie, chociażby na krótką chwilę. Widziałam, że się stara, że mu zależy choć czasem zamieniliśmy dosłownie kilka słów. Tęskniłam za nim, nie mogłam doczekać się, kiedy powie mi komplement, kiedy spojrzy się tymi niebieskimi oczami, kiedy po prostu podejdzie, przytuli i powie ‘Olsia’…

Wróciliśmy w piątek późnym wieczorem, żebym mogła w sobotę się spakować i jechać na lotnisko. Aduś dwa ostatnie dni był wyjęty z życia rodzinnego, chciał koniecznie zdążyć z montażem, żeby dać mi płytę do Stanów. Wstępnie ustaliliśmy, że maluchy przylecą do mnie w marcu na moje urodziny, mieliśmy pilnować jakichś promocji. Żałowałam tylko, że nie uda mi się uzbierać kasy na przylot mamy, ale mama powiedziała, że najważniejsze, że jestem taką dobrą siostrą i pokażę bliźniakom kawałek świata.

14 komentarzy:

  1. ach biedny Zac i co główka boli? hihi trochę się wystraszył....
    Ola fajnie rozmawiała z Polą i faktycznie Ola ma taki sposób bycia i w sumie Pola miała rację, że Ola za bardzo dała ponieść się chwili, ale ona taka jest... Nie chciała źle, samo tak jakoś wyszło...
    biedna Ola jak rozmawiała z Tay'em o Zac'u, ups i co ona ma mu powiedzieć i jeszcze ją prosi o to, aby zorganizowała przyjęcie, ups...jakby wiedział co jego brat czuje do jego dziewczyny, na pewno by jej nie prosił o organizację tego przyjęcia...
    Babcia, tu coś jest na rzeczy i chyba muszę pomyśleć o co tu chodzi, a do tego Aduś z kamerą, coś jest na rzeczy...
    super część i już piątku się nie mogę doczekać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, Ania! Zauważyłaś wiele rzeczy, które chciałam pokazać. Ola nie chciała i samo jakoś tak wyszło z tym Igorem. I jeszcze bidulka się Nikusi radziła, co ma zrobić, ale ona też nie wie, jak się wykręcić z tego tańca dla Zac'a :( Gdyby Tay wiedział, to by pewnie Zac'a gdzieś zgubił w Afryce.

      Usuń
    2. nie zgubił Zaca, przywiózł go z powrotem do Stanów... hehe
      babcia i film Adriana, fakt zauważyłam to wtedy, teraz wiem po co to było...

      Usuń
  2. Są wyrzuty sumienia! Czyli trochę już Olsię jednak poznałam! Już mi żal, że się to spieprzy. Pewnie Ola będzie oglądać tą płytę z Taylorem po raz pierwszy, nie wiedząc, że Aduś-gapa, nie pomyślał o paru sprawach, montując... Poza tym z tym Broken Angel to będzie straszne! Ola! Coś Ty za męki im przygotowała! A tak w ogóle, ta część z Zac'iem taka urwana... on tam podsłucha coś, czy co?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część Zac'a urwana, tak tak :D Pewnie, że poznałaś. Wytrzeźwiała, to i wyrzuty sumienia są :D A czy Aduś będzie gapą, to się dowiecie :D

      Usuń
  3. O ! Super !
    Broken Angel w prezencie? Już widzę minę Zachary'ego xD Kurczę, no świetny prezent Tay dla brata wymyślił hehehe xD Ciekawe, kiedy sobie troszkę z nocnej , pijackiej rozmowy z młodym przypomni xD Rozmowy o piersiach Olsi 3:-)

    boje się tego nagrania z imprezy...i w ogóle ;/ Coś się wydarzy...czuję to i obawiam się, że Tay się wkurzy..Olsię w tańcu zbyt ponosi...traci nad sobą kontrolę i to "niewinne przytulanie" może być przez Taya źle odebrane...Zobaczy ją w objęciach byłego.....Nic nie boli chyba bardziej ;-( mam jednak nadzieję, że Tay tak na serio ufa Olsi, że da sobie wytłumaczyć, że NIC się nie stało....Ech....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprostowanie! Rozmowy o boskim ciele Olsi....nie wiem, co mi z tymi piersiami hahahaha

      Usuń
  4. Coś się wydarzy, Betsy, czy Ty masz podgląd mojego komputera czy jak? Tia, niewinne przytulanie, nie takie niewinne, ale co to ten alkohol robi z ludźmi? Serio!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak wiele zagadek :o Teraz nie będę spać po nocach, a chce już wiedziec do dalej???? Na bank będzie coś na taśmie o czym Ola nie pamięta, albo będzie takie ujęcie, które będzie wyglądało dwuznacznie, o matko, a Tay będzie się pienił jak bulterier!!! A ten taniec "Broken ANgel" dla Zaca... kurde Tay też nie miał co wymyślić cholera, przecież Zac nie ukryje twardego na ten widok i wszystko się wyda!!! :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tay taki dobry braciszek jest, to chciał coś fajnego dla Zac'a wymyślić, a że boroki są na wyjeździe, to kto ma przygotować? No Ola z mamą, Polą, siostrami, Maciem, kilku kumpli też ma być. A Broken Angel, no jak po pijaku o tym gadali, to i Tay chce też zobaczyć, pomyślał, że to dobra okazja. Hehehe!

      Usuń
  6. Boroki, hahahaha Oleńko zapamiętałaś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie! Zapamiętałam i używam :)

      Usuń
  7. Najepiej niech Ola najpierw pokaże taśmę Poli i Pawłowi, a dopiero później Tayowi. Oni stwierdzą czy nadaje sie do pokazania, bo sądzę, że dużo ciekawych rzeczy na niej będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo będzie, dużo... zbliżają się wyczekiwane przez Ciebie dramaty.

      Usuń